Dieta South Beach - forum dyskusyjneSouth Beach

Forum dyskusyjne na temat diety south beach (plaż południa).

Nie jesteś zalogowany.

#16 2007-04-30 11:08:16

pollaaa
Plażowicz 3. poziomu
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 118
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

wywołałam widze niezłą dyskusję...

AQULA, depresja jest stwierdzona przez psychologa. niestety nie zamierzam iść na żadną psychoterapię na razie - poprostu nie wiem co bym miała zrobić. znienawidziłam tamtą psycholog bo jak do niej przychodziłam to ja musiałam mówić. ona coś tylko komentowała i milczała. nienawidzę jak ktos czeka aż ja zacznę mówić.

ja już nei mam nic do powiedzenia. wszystko mi się miesza w głowie i sama nie wiem czego chce... prawdopodobnie rozmowa z dobrym psychoterapeutą pomogła by mi zrozumiec ten cały mechanizm smaej siebie.... ale nie chce znów wejść, powiedziec dzień dobry i czuć wpatrzone w siebie oczy.... i zastanawiać się od czego zacząć.... i to milczenie, które odbiera mi ochotę do mówienia czegokolwiek....

dziękuję Wam bardzo za wsparcie, kciuki i całą dyskusję.
... ale nie umiem się na razie zmobilizować do pójścia gdziekolwiek... (ponadto, nie chcę naciągać rodziców na dodatkowe koszta bo ten louis o którym piszeciejest pewnie cholernie drogi...)... dobrze jak w ogóle wstaje z łóżka. dziś nawet się nie położyłam (bezsenność)

no i myślę, że to nie topic o depresjii wieć moderatorzy zaraz się wkurzą wink


http://www.3fatchicks.net/img/tulip-bar/bee01/kg/66/54/65/.png

Offline

 

#17 2007-04-30 12:01:06

And
Administrator
Zarejestrowany: 2006-12-25
Posty: 100
Reputacja :   11 

Re: BULIMIA to również jest poważne

A jak się pollaaa czujesz w ciągu dnia? Cały dzień tak samo źle, czy gorzej jest nocą, ranem, wieczorem?

Offline

 

#18 2007-04-30 12:08:21

pollaaa
Plażowicz 3. poziomu
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 118
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

różnie... czasem się budzę i już wiem, że jest tragicznie, wtedy mam cały dzień do dupy...
czasem to łapie tak nagle - wtedy zero koncentracji, motywacji. chowam się w kiblu szkolnym i ryczę jak debil... a potem mam nieobecności na lekcjach...;/
czasem dopeiro wieczorem, jak uświadamiam sobie ile spieprzyłam jakim problemem jestem dla rodziny....
a jak mnie to łapie w nocy to ejst najgorzej... zwykle kończy się na validolu lub piersiówkach.... i te potworne lęki... nienawidze być sama w domu - jeszcze w nocy.... panicznie boję się ciemności.

widzisz, trudno powiedzieć... u mnie to raczej niezależne jest od pory dnia.... raczej od tego, co się dzieje wokół mnie... czasem też zupełnie niezależne od niczego. łapie nagle taki niesamowity smutek, pcozucie beznadziei.... zwykle to jest on cały czas.... ja do niego przywykłam... ale czasem trochę się wycofuje, pozwala mi się bawić aby ptoem wrócić ze zdwojoną siłą.... nienawidze się wtedy. jestem straszna - nie umiem się z nikim dogadać, zawalam szkołe, wprowadzam masę konfliktów w domu.... generalnie wszyscy, którzy mnie znają robia już wszystko, żeby mnie nie znać... rodzice tylko walczą zaciekle ze swoim obowiązkiem...

a jak do tego ulegam atakom żarcia to już mam ochotę ze sobą skończyć.

tyle. chiałaś - napisałam.
ale nie wiem, czy to odpowiednie miejsce żeby to wszystko roztrząsać....


http://www.3fatchicks.net/img/tulip-bar/bee01/kg/66/54/65/.png

Offline

 

#19 2007-04-30 12:49:33

Jasmin
Moderator
Od: Sopot/malbork
Zarejestrowany: 2007-02-28
Posty: 879
Reputacja :   24 

Re: BULIMIA to również jest poważne

pollaaa co postanowilas w sprawie wizyty u jakiegos psychologa?


Join me in the Phentramin support group!http://www.phenforum.com/ticker/img,46,73,0,kg,64,62,59,/weight.png

Offline

 

#20 2007-04-30 13:02:26

pollaaa
Plażowicz 3. poziomu
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 118
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

nie umiem się na razie zmobilizować do pójścia gdziekolwiek... (ponadto, nie chcę naciągać rodziców na dodatkowe koszta bo ten louis o którym piszecie jest pewnie cholernie drogi...)

poza tym... ja już nei mam nic do powiedzenia. wszystko mi się miesza w głowie i sama nie wiem czego chce... prawdopodobnie rozmowa z dobrym psychoterapeutą pomogła by mi zrozumiec ten cały mechanizm smaej siebie.... ale nie chce znów wejść, powiedziec dzień dobry i czuć wpatrzone w siebie oczy.... i zastanawiać się od czego zacząć.... i to milczenie, które odbiera mi ochotę do mówienia czegokolwiek....


http://www.3fatchicks.net/img/tulip-bar/bee01/kg/66/54/65/.png

Offline

 

#21 2007-04-30 13:08:14

Jasmin
Moderator
Od: Sopot/malbork
Zarejestrowany: 2007-02-28
Posty: 879
Reputacja :   24 

Re: BULIMIA to również jest poważne

jesli pojdziesz do dobrego psychologa, to nie powinno byc milczenia... rozumiem, ze sie zle czujesz i brak ci sil ,zeby sie ruszyc, ale sama widzisz ,ze sobie z tym nie radzisz i cierpisz. może pogadaj z rodzicami , co oni sadza o tym psychologu, moze beda w stanie wylozyc kase. lepiej miec pare zlotych mniej w portfelu niz cierpiaca corke.


Join me in the Phentramin support group!http://www.phenforum.com/ticker/img,46,73,0,kg,64,62,59,/weight.png

Offline

 

#22 2007-04-30 14:36:00

pollaaa
Plażowicz 3. poziomu
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 118
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

dobra. bez sensu o tym mówić. ja nic od rodziców nie chcę. mają i tak od cholery kłopotów ze mną.
a ja mam w dupie już całe to leczenie i dietę. zaraz sama ze sobą oszaleję... miałam się uczyć. i znów nic.


http://www.3fatchicks.net/img/tulip-bar/bee01/kg/66/54/65/.png

Offline

 

#23 2007-04-30 14:50:13

Jasmin
Moderator
Od: Sopot/malbork
Zarejestrowany: 2007-02-28
Posty: 879
Reputacja :   24 

Re: BULIMIA to również jest poważne

pollaaa niestety jesli czegos nie zrobisz co ci pomoze to rodzice bede mieli tylko wiecej zmartwien a i sama sobie szkodzisz. lepiej wylozyc kase niz martwic sie o corke. ale to twoj wybor.

martwie sie o ciebie...

a co robisz jak sie tak zle czujesz? moze chociaz  trzeba wypracowac ci lepszy sposob na radzenie sobie z tymi dolami. cos ci pomaga jak sie tak czujesz?


Join me in the Phentramin support group!http://www.phenforum.com/ticker/img,46,73,0,kg,64,62,59,/weight.png

Offline

 

#24 2007-04-30 14:55:34

And
Administrator
Zarejestrowany: 2006-12-25
Posty: 100
Reputacja :   11 

Re: BULIMIA to również jest poważne

pollaaa napisał:

dobra. bez sensu o tym mówić. ja nic od rodziców nie chcę. mają i tak od cholery kłopotów ze mną.
a ja mam w dupie już całe to leczenie i dietę. zaraz sama ze sobą oszaleję... miałam się uczyć. i znów nic.

W sumie.. na leczenie też musi przyjść odpowiedni czas. Jeśli nie chcesz się leczyć, to może później. A z nauką - nic dziwnego, że nie możesz się skoncentrować. Nie przejmuj się tym - świat nie kończy się na nauce i zaspokojaniu potrzeb rodziców.
And

Offline

 

#25 2007-04-30 19:35:35

Aqula
Moderator
Zarejestrowany: 2007-02-19
Posty: 759
Reputacja :   19 

Re: BULIMIA to również jest poważne

pollaaa napisał:

znienawidziłam tamtą psycholog bo jak do niej przychodziłam to ja musiałam mówić. ona coś tylko komentowała i milczała. nienawidzę jak ktos czeka aż ja zacznę mówić.

I dlatego poradzilam ci terapeute, ktory zajmuje sie terapia krotkoterminowa, tam terapeuta "kreci" spotkaniem, jest aktywny, szuka rozwiazan razem z klientem, nie siedzi i milczy wink Ja tez wkurzylabym sie gdybym caly czas mowila, a pani tylko milczala (a jednak sa szkoly terapeutyczne, ktore taki styl preferuja...)
Pamietaj tez, ze nie kazdy psycholog to terapeuta- twoja pani psycholog mogla po prostu nie wiedziec jak ci pomoc...

Ale jak powiedzial And- decyzja nalezy do ciebie. My tu swoje zdanie wyrazilismy... I mysle, ze ty tez chyba nie chcesz sie okopywac w swoich dolkach. Patrz jak duzo juz zrobilas- jestes tu z nami, dietkujesz i zaczynasz glosno mowic o swoich problemach smile


[

Offline

 

#26 2007-04-30 21:03:15

pollaaa
Plażowicz 3. poziomu
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 118
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

... chodzi o to, że moi rodzice myślą, że te doły są doraźne... mama boi się uwierzyć że to choroba...
...a tata jest przeciwnikiem pomocy psychologicznej...

tamta psycholog była terapeutką. głupia idotka...

jak mi źle-albo się głodzę, albo wpieprzam mnóstwo żarcia... jak dziś... (niby wszystko zgodne z dietą... ale ile tego było...)
najczęsciej pomaga-choć nie na dłuższą metę-papieros.
alkohol pozwala nie myśleć.
a w złości na siebie robię różne inne rzecz. nie sądzę, żeby to było odpowiednie miejsce na takie "chwalenie się" tym co robie....

dziękuję wam bardzo.

mimo wszystko na razie nigdzie nie pójdę... nie czuje takiej potrzeby (a może właśnie czuję ale się boje?) nie wiem....

ale dziekuje za zainteresowanie!! smile


http://www.3fatchicks.net/img/tulip-bar/bee01/kg/66/54/65/.png

Offline

 

#27 2007-04-30 21:26:46

Aqula
Moderator
Zarejestrowany: 2007-02-19
Posty: 759
Reputacja :   19 

Re: BULIMIA to również jest poważne

Pollaa, moja natura sprawia, ze mam wielka ochote drazyc temat tongue Jednak chyba forum to nie jest dobre miejsce na rozstrzyganie spraw strasznie delikatnych i osobistych (jakkolwiek wsyzscy tu chetnie sluzymy wsparciem, na tyle, na ile mozemy)... Twoje kolejne posty ukladaja mi sie w pewna calosc... Szczerze mowiac, troche spodziewalam sie tego, co napisalas w ostatnim poscie. A nie pomyslalas, ze moze bulimia, depresyjny nastroj i te, nazwijmy to po imieniu, autodestrukcyjne zapedy do skladniki wiekszej calosci; to wszystko moze miec wspolne podloze...  Mam nadzieje, ze poczujesz 'odpowiedni czas' i bedziesz miala mozliwosc trafic do dobrego (obiektywnie i w twoim odczuciu) terapeuty... Trzymam za ciebie kciuki. smile


[

Offline

 

#28 2007-05-01 12:26:48

pollaaa
Plażowicz 3. poziomu
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 118
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

to wszystko MA wspólne podłoże. wspólny początek... aczkolwiek z czesem przybyło mnóstwo innych czynników - takie mam wrażenie....

a to pierwsze - za co zostałam już skarcona w innym temacie tego forum - już jest tylko czynnikiem mobilizującym w diecie i... dołującym w depresjii... tak czy siak - brakuje mi kogoś, kto wyciągnąłby ze mnie wszystko i to jakoś usystematyzował...
jak na razie - Tobie, Aqula, świetnie idzie ;]

jakby Twoja natura nie mogła już wytrzymać, to możemy pogadać przez maile: pollaaa@o2.pl lub gg 3650575

pozdrawiam i -juz tradycyjnie- dziękuję!! :*


http://www.3fatchicks.net/img/tulip-bar/bee01/kg/66/54/65/.png

Offline

 

#29 2007-05-04 17:51:45

omoni
Plażowicz 2. poziomu
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 76
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

Sama jestem niestety już od wielu lat chora na bulimię, raz bardziej raz mniej intensywniej to sie ujawnia, więc jak coś to też służę wsparciem.


http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=84154e25eafd68bda.png

Offline

 

#30 2007-05-04 21:00:52

pollaaa
Plażowicz 3. poziomu
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 118
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

dzięki.
matko. jaka ja jestem tłusta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


http://www.3fatchicks.net/img/tulip-bar/bee01/kg/66/54/65/.png

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB 1.2.14
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

stat4u

 Reklama: Dieta24.org  Dieta kapuściana  Dieta grejpfrutowa  Psycholog rodzinny  Dieta 1000 kalorii