Dieta South Beach - forum dyskusyjneSouth Beach

Forum dyskusyjne na temat diety south beach (plaż południa).

Nie jesteś zalogowany.

#31 2007-05-04 21:30:53

natusza
Nowy uczestnik
Zarejestrowany: 2007-05-04
Posty: 12
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

cześć.nazywam się natalia.mam24 lata, bulimię od 8 lat. ja też z nikim o tym nie rozmawiam. co więcej czasem udaje mi sie samej sobie wmówić że jest ok.że to normalne. ćwiczę, stosuję różne diety, ale jedzenie jest silniejsz, szczególnie, jeśli wiem, jak łatwo mogę się tych kalorii pozbyć...dziś podjęłam decyzję-  zaczynam sb.bulimia nie daje się kontrolować i pomimo ogromnego nakładu energii, bo ćwiczę odkąd pamiętam, nie udaje mi się wyglądać szczupło. tylko prawie ok. to "prawie"... robi nam wszystkim chyba wielką różnicę.
generalnie jestem świadoma mechanizmów jakie mną powodują na tyle, by wiedzieć, że potrzebuję pomocy. nie skamlę tu, jest ok i naprawdę daję radę, ale jeżeli możecie mi pomóc w namierzeniu ośrodka, który zajmuje się leczeniem uzaleznień, w tym od jedzenia ofcourse, i nie obciąży mnie gigantycznymi kosztami, będę niezmiernie wdzięczna. dobrze że jesteście. jeszcze nie dokońca orientuję się jak to wszystko działa technicznie, to wasze- teraz i moje- forum. mam nadzieję że zaraz dojdę. na razie napiszę
169cm, 62 kg
czyli "prawie"ok
pozdrawiam


http://straznik.dieta.pl/show.php/dynie.png_3ptasiek.png_62_62_55.png

Offline

 

#32 2007-05-04 22:13:24

omoni
Plażowicz 2. poziomu
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 76
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

hello Natalia! ja mam 25 l. , a moja bulimia podobnie jak Twoja liczy już 8 lat. Zawsze nasila się w czasie stresu, ale zauważyłam, że najgorzej jest wtedy, kiedy spędzam za dużo czasu sama, bo najtrudniej sie wówczas kontrolować, dlatego jak tylko mogę to wychodzę z domu i spotykam się ze znajomymi. W miejscach publicznych jednak prawie nigdy nie jem. W pracy już powiedziałam o swoim problemie i dlatego nigdy nie częstują mnie jak sami jedzą, bo wiedzą z jakim trudem przychodzi mi jeść przy innych. Jak chcesz pogadać możesz pisać na gg 3164416.
buzia , trzymaj się.


http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=84154e25eafd68bda.png

Offline

 

#33 2007-05-04 22:26:15

pollaaa
Plażowicz 3. poziomu
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 118
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

matko... jakby to miało trwać u mnie tyle czasu to chyba bym oszalała zupełnie.... ;/;/
niestety, ja sobie wmawiam wstręt do jedzenia... co skutkuje głodówkami itp... ale ostatnio biorę chrom i trochę hamuje apetyt.
wiem, że tak jak natusza potrzebuję pomocy, już mi jej tutaj udzielono(podano kontakty do specjalistów) ale ja nie moge się przmóc... jeszcze ta depresja...


http://www.3fatchicks.net/img/tulip-bar/bee01/kg/66/54/65/.png

Offline

 

#34 2007-05-04 22:38:04

Aqula
Moderator
Zarejestrowany: 2007-02-19
Posty: 759
Reputacja :   19 

Re: BULIMIA to również jest poważne

Natusza, Omoni, z jakich czesci Polski jestescie? W temacie, gdzie szukac pomocy, moze bede mogla cos wam podeslac... Bardzo mnie rusza temat bulimii, jest mniej naglosniony niz anoreksji, a wymaga duzo uwagi i pomocy... A poza tym, gdybym sama miala rozwinac ktores z tych zaburzen, to na pewno bylaby bulimia, to mi latwiej ogranac psychicznie... Sluze wsparciem dziewczyny smile I zycze powodzenia


[

Offline

 

#35 2007-05-04 22:42:24

pollaaa
Plażowicz 3. poziomu
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 118
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

aqula, masz gg?


http://www.3fatchicks.net/img/tulip-bar/bee01/kg/66/54/65/.png

Offline

 

#36 2007-05-04 23:12:00

Aqula
Moderator
Zarejestrowany: 2007-02-19
Posty: 759
Reputacja :   19 

Re: BULIMIA to również jest poważne

2133234


[

Offline

 

#37 2007-05-05 00:01:18

natusza
Nowy uczestnik
Zarejestrowany: 2007-05-04
Posty: 12
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

mieszkam teraz w warszawie. i w ogóle bardzo dziękuję ci aqula, taki spokój od ciebie bije, myślałam, że jesteś dużo starsza. chociaż jak wiadomo nie wiek jest istotny, tylko bagaż doświadczeń. omoni, jak to-powiedziałam w pracy? szacun i rispekt- ja bym nie mogła. nawet mój facet nie wie, mimo, że czasem mam to już na końcu języka. w końcu gdyby wiedział, miałabym silniejszą motywację, żeby przestać, ale zwyczajnie się wstydzę. gdyby to była chociaż anoreksja. nie chcę jeść- nie jem. mam silną wolę. a bulimia w moim pojęciu świadczy o mijej słabej woli, no i dla normalsów jest zwyczjnie obrzydliwa. nie umiem się przyznać. niech żyje internet!
pollaaa, zobacz jak jest pięknie. proszę cię zobacz. i uwierz mi, w życiu są jeszcze inne rzeczy, niż to że czasem wymiotujesz. podobno starożyne rzymianki traktowały to jako normalny sposób utrzymania wagi. ja traktuję to właśnie tak- tyle tylko, że sprawa wymyka mi się spod kontroli, za dużo myślę o żarciu, za dużo wydaję na nie pieniędzy, zaczynam myśleć o swoich zębach(zęby póki co o dziwo ciągle ok)
to jest chyba właśnie niebezpieczne w bulimii- ją naparawdę można oswoić. pilnować, żeby nie zwracać kwasów żołądkowych, które rozwalają zęby, nie jeść za dużo przy ludziach- to najtrudniejsze. mam jedną dietę, która zawsze skutkuje, ale jest cholernie ciężka- nie jeść po 16. nic i pod żadnym pozorem.jojo murowane, ale póki wytrzymujesz-efekty są. no a  do szesnastej jesz i ewentualnie sobie żygasz- to słowo jeszcze tu nie padło.
są przerwy- nawet kilkumiesięczne, są dni, kiedy pracuję w domu, jem ciastka i żygam i tak w kółko-bez bólu, bez wkładania sobie palców w przełyk- po prostu pochylasz się nad sedesem i idzie samo..nawet herbatkę sobie do tych ciastek zapodajesz, żeby sprawnie z ciebie wyszły.
jak widzisz pollaaa na ten temat mogę nawet żartować.można wytrzymać- tylko poco to robić?
myślę że gdybym podliczyła czas, który spędziłam na jedzeniu i żyganiu, wyszłyby mi tygodnie.
kiedyś nawet próbowałam się leczyć, pani doktor była tak pełna dobrych chęci, że sama mówiła mi na wstępie, że mogę się złamać, to normalne. no to się łamałam... nie żeby to była jej wina, ale myślę, że strasznie mało o tym ciągle wiadomo. ja z resztą nie bardzo chyba szukałam informacjii- wszędzie piszą o straszliwych ilościach jedzenia i historiach, typu- kłódka na lodówce.
a można zupełnie normalnie- jeść duuużo i chwalić swój wspaniały metabolizm, zjadać garnek pysznej ZDROWEJ pożywnej zupkii zaraz potem iść do łazienki. żadnych traum. cicho, czysto, elegancko.
strasznie chcę schudnąć w normalny sposób. trzymajcie kciuki. aqula - jeśli masz jakieś linki, będę wdzięczna.


http://straznik.dieta.pl/show.php/dynie.png_3ptasiek.png_62_62_55.png

Offline

 

#38 2007-05-05 00:44:25

natusza
Nowy uczestnik
Zarejestrowany: 2007-05-04
Posty: 12
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

i co teraz będę miała magicznym sposobem swojego strażnika?
próbuję

<a href="http://www.3fatchicks.com/weight-tracker/"><img src="http://www.3fatchicks.net/img/bar064/flower05/kg////.png" border="0"></a>


http://straznik.dieta.pl/show.php/dynie.png_3ptasiek.png_62_62_55.png

Offline

 

#39 2007-05-05 08:00:26

omoni
Plażowicz 2. poziomu
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 76
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

Buziaki na początek dnia smile
1) jeżeli chodzi o pracę, to powiedziałam to bez żadnych szczegółów , tzn że mam zaburzenia odzywiania, bez żadnych konkretów. Poza tym powiedziałam to tylko 2 dziewczynom, z którymi jestem w biurze w jednym pokoju, a nie wszystkim, bo pracuje nas jakies kilkadziesiąt do 100 osób.
2) moja bulimia jest troche inna tzn. jem w miare normalne ilości, ale to i tak powoduje wyrzuty sumienia, i potem wypijam nienormalne ilosci płynów, doprowadzajac w ten sposób do wymiotów, chcociaz zdarzaja mi sie tez dni kiedy wprost opycham sie wszystkim co mam pod ręka.
3) Jeżeli chodzi o leczenie, do byłam z tym u lekarza rodzinneggo, a ten przepisał mi meridię, czyli lek na znaczną otyłość i to meridie 15, czyli ta najsilniejszą dawkę, o mało nie dostałam po tym zawału serca. Od tego czasu nie szukałam nigdzie indziej pomocy, bo jak sie ma to tak skończyc to dziękuję.
4)Też mieszkam w W-ie, chociaż z niej nie pochodzę, pracuję jakieś 10 km od W-wy (własnie pisze  z pracy bo mam sobotni dyżur, przy takiej pogodzie sad  !!!!)

Tak to wyglada w moim przypadku. za mnie też proszę mocno trzymac kciuki, dzięki z życzliwość i okazane zainteresowanie - Aqula i Natusza, ściskam serddeecznie!!!


http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=84154e25eafd68bda.png

Offline

 

#40 2007-05-05 11:00:59

natusza
Nowy uczestnik
Zarejestrowany: 2007-05-04
Posty: 12
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

cześć. ja właśnie wyruszam z domu. czuję się lżejsza niż wczoraj. i to , czego nie zjadłam, i o te "straszliwą tajemniece"
pozdrawiam wiosennie, miłego dnia.
omoni masz rację, zabużenia odzywianiabrzmi znacznie lepiej. może to jet metoda...


http://straznik.dieta.pl/show.php/dynie.png_3ptasiek.png_62_62_55.png

Offline

 

#41 2007-05-05 11:53:01

smarty
Plażowicz ekspert
Zarejestrowany: 2007-03-31
Posty: 636
Reputacja :   19 

Re: BULIMIA to również jest poważne

dziewczyny sprobujcie sie przelamac i porozmawiac z bliskimi, wiem ze to dla was trudne alemoze pomoze pisalam juz o kims z mojej rodziny kto chorowal na bulimie, odwazyla sie przyznala i otrzymala pomoc naprawde, mozna ja juz uznac za wyleczona choc jak mowi to pewnie zostanie w niej do konca zycia, ja staram sie nie traktowac tego jako zmowe milczenia i pytam od czasu do czasu czy jest ok bo boje sie zeby jej nie wrocilo, ale mysle ze jest i naprawde rodzina duzo jej pomogla mimo poczatkowego szoku i zalu do siebie ze nikt nic nie zauwazyl,


http://www.fit.pl/kalkulatory/straznik_wagi/63/86/59/obrazek_05.png/tlo_09.png

Offline

 

#42 2007-05-05 11:55:58

smarty
Plażowicz ekspert
Zarejestrowany: 2007-03-31
Posty: 636
Reputacja :   19 

Re: BULIMIA to również jest poważne

no i jeszcze z punktu widzenia osoby ktora sie dowidzial, nigdy w zyciu nie osmielilam sie oceniac tej dziewczyny i bron boze negowac czy krytykowac, nawet mi to przez mysl nie przeszlo, jedyne o czym myslalam to jak jej pomoc, a prosba o pomoc jest raczej odwaga a nie oznaka slabosci


http://www.fit.pl/kalkulatory/straznik_wagi/63/86/59/obrazek_05.png/tlo_09.png

Offline

 

#43 2007-05-06 11:41:27

pollaaa
Plażowicz 3. poziomu
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 118
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

nie mogę już ze sobą...


http://www.3fatchicks.net/img/tulip-bar/bee01/kg/66/54/65/.png

Offline

 

#44 2007-05-06 11:44:30

Jasmin
Moderator
Od: Sopot/malbork
Zarejestrowany: 2007-02-28
Posty: 879
Reputacja :   24 

Re: BULIMIA to również jest poważne

pollaaa wiesz,ze od tego jestesmy, jak chcesz sie wyzalic to mow.


Join me in the Phentramin support group!http://www.phenforum.com/ticker/img,46,73,0,kg,64,62,59,/weight.png

Offline

 

#45 2007-05-06 12:38:10

omoni
Plażowicz 2. poziomu
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 76
Reputacja :   

Re: BULIMIA to również jest poważne

ja też mam dzisiaj jaiś kiepawy dzień, nie mogę sią patrzeć na jedzenie, od razu mam odruch wymiotny, ufffff sad


http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=84154e25eafd68bda.png

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB 1.2.14
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

stat4u

 Reklama: Dieta24.org  Dieta kapuściana  Dieta grejpfrutowa  Psycholog rodzinny  Dieta 1000 kalorii